poniedziałek, 8 sierpnia 2016

O coachingu napisane - Spełnij marzenie - marzenie spełni ciebie - Monika Górska

Stałam w wielkim szkolnym holu i przyglądałam się kilkudziesięciu osobom, które tam stały. Szum ich rozmów nie pozwalał na to, by wyłowić jakiekolwiek słowo, czy zdanie. 
Nagle usłyszałam bardzo głośne:
- "Agnieszko. W zamian za to, jak ciężko pracujesz, za Twoje zaangażowanie - moja książka!".

Mignęła mi okładka. Mignęła mi czarna czupryna kręconych, gęstych włosów autorki. Całe zdarzenie przeszło w moją pamięć "podręczną".

Tak było podczas II zloTTT grupy facebook`owej Trener Trenerowi Trenerem. Na samym spotkaniu było sporo ludzi, każdy wartościowy, każdy coś wnosił. Szum informacji przykrył to zdarzenie, choć wszystko miało potoczyć się i tak inaczej :)

Minęły 2 tygodnie. Wspomniana Agnieszka umieściła post na swoim facebook, że ta książka poruszyła ją do granic, że jest wspaniała, że warto. Ale jakoś nadal nie byłam przekonana. Coś musiało się we mnie ułożyć, przetrawić, dopasować do treści, które autora w tej publikacji podaje.

Trafiłam potem na jej fanpage, na jakieś kolejne rekomendacje i coś mnie tknęło. Zamówiłam czym prędzej jeden z ostatnich egzemplarzy i dostałam go wraz z uroczym, spersonalizowanym bilecikiem "Owocnej lektury". To była dobra zapowiedź :)


Monika (mogę tak chyba napisać, bo jednak poznałyśmy się i nawiązałyśmy ze sobą relację) napisała tę książkę w 40 dni, a efektem tego pisarskiego sprintu jest coś, co powinna przeczytać każda kobieta. Każda! Bez wyjątku!

Bo oto ona sama, po tak wielu perturbacjach życia, o których pisze bez zbędnych ceregieli, nagle wsiada w samolot i jedzie do U.S.A. niby do wytwórni filmowych, ale jednak po to, by zobaczyć Grand Kanion. Mnie aż ciarki przechodzą, bo dla mnie też jest to najważniejsza rzecz, jaką chce w życiu zobaczyć podróżując motocyklem drogą 66.

Monika pojechała - nie bez przygód i stresów - spełnić swoje marzenie, a ono, spełniło ją. Dopełniło. Zadziała się magia, którą osobiście znam z magii moich samotnych wypraw i podwalin coachingu w drodze. Doznała błysków, które są czymś naturalnym w trakcie każdej podróży, ale jakich!
12 lekcji od Grand Kanionu. Przemówił jej do rozumu i czytelnikom tez przemówi, gdy po tę książkę sięgną. 

Nie chcę zdradzać szczegółów, ponieważ chciałabym, aby każdy przeżył te intymne momenty po swojemu. Monika dzieli się sobą bez cenzury i bez zahamowań. A wszystko ze smakiem, wyważeniem i cudną naturalną lekkością.

Niedoskonałość stylu, interpunkcji i formy jest tylko na plus. Bo w końcu nie o idealny produkt chodzi, a o autentyczność. To jest miara prawdy, która przez tak wielu jest skrywana.

W tej książce jest czysty coaching, a czyta się ją jak pamiętnik. 
Ciekawe, prawda?

Polecam przeczytać, będziesz wiedzieć o czym mówię :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz